ZABAWA W MOULIN DE LA GALETTE,
olej na płótnie, 131 x 175 cm, 1876 r., Musee d'0rsay, Paryż
Degas i Manetchętnie ukazywali sceny rozgrywające się w paryskich kawiarniach.
Pod ich wpływem Renoir podjął także
tę tematykę, do której sięgnęli później również Vincent
van Gogh (1853-1890) i Henri de Toulouse-Lautrec
(1864-1901). Tuż obok paryskiego domu Renoira, przy Rue
Cortot, znajdowała się restauracja Moulin
de la Galette. Toczące się tu wesołe i gwarne życie towarzyskie
przyciągało uwagę artysty. Forma narracji w malarstwie napawała
Renoira odrazą, dlatego skoncentrował się przede wszystkim na oddaniu
gry świateł i cieni oraz ich zmienności wynikającej z ruchu barwnego
tłumu kawiarnianych gości. Wybór pory dnia - letniego, słonecznego
popołudnia - sprzyjał wydobyciu intensywności barw. Mimo wrażenia
asymetryczności, kompozycja jest spokojna, wyważona i harmonijna.
Efekt ten malarz osiągnął dzięki wprowadzeniu na osi pary dziewcząt
- postaci wpisujących się w trójkątny zarys, co pozwoliło utrzymać
układ całości w równowadze. Wibracja słonecznego światła przesianego
przez listowie drzew i migotanie różnokolorowych refleksów na twarzach
i ubiorach uczestników zabawy zespalają poszczególne elementy dzieła.
Płótno zostało namalowane na miejscu, w Moulin de la Galette. Bardzo
często Renoir przedstawiał na swych płótnach znajomych i przyjaciół.
Stało się tak również na tym obrazie. Po prawej stronie przy stole
siedzą Frank Lamy oraz krytyk sztuki Georges Riviere; wśród tańczących
widoczna jest sylwetka Paula Lhote'a.
Na pierwszym planie, w samym centrum płótna artysta namalował dwie
siostry, Estelle i Jeanne, które -jak
większość swych modelek - "odkrył" na Montmartrze.
Tańcząca para to namalowana po raz pierwszy Margot
Legrand, ulubiona modelka Renoira, i wysoki Hiszpan, malarz
Don Pedro Vidal de Solares y Cardenas,
znajomy artysty. Zabawa w Moulin de la Galette pokazana na trzeciej
wystawie impresjonistów w 1877 roku nie
wywołała już szyderstw, jakimi dotychczas obrzucano obrazy impresjonistyczne
- została uznana za dzieło doskonale
odzwierciedlające życie mieszkańców Paryża.
Georges Riviere w piśmie L'Impressionniste,
wydawanym w czasie trwania wystawy, pisał: "Monsieur Renoir
może być po prostu dumny ze swego obrazu. Jego natchnienie nigdy
nie było wspanialsze. To jedna z kart historii, cenny pomnik paryskiego
życia charakteryzujący się dokładną precyzją. Nikomu przedtem nawet
nie przyszło do głowy, aby uwiecznić wydarzenia z życia codziennego
na płótnie takich rozmiarów... To historyczne
dzieło".